Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rada miasta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rada miasta. Pokaż wszystkie posty

piątek, 11 maja 2007

Elektroniczna rekrutacja szybsza od decyzji radnych



Dyrektor wydziału edukacji Jacek Matuszek wyprzedził Krakowskich radnych. Głosowali oni nad wprowadzeniem formularza, który już jest w użyciu przy rekrutacji najmłodszych do przedszkola. Radni uznali to zachowanie za niedopuszczalne.

Sprawa wyszła na jaw wczoraj przed Radą Miasta Krakowa gdzie został przedstawiony projekt uchwały w sprawie zasad naboru i trybu korzystania z przedszkoli. Projekt był modyfikacją uchwały z 30 marca 2005 r.

Dyrektor wydziału edukacji Jacek Matuszek wymienił sześć punktów, które miałby zostać zmodyfikowane. Pierwszym i głównym punktem było wprowadzenie elektronicznej rekrutacji dzieci do przedszkoli. Dyrektor wydziału omówił szczegółowo sprawę rekrutacji elektronicznej. Wzór karty był załącznikiem do uchwały. Załączona w nim karta zapisu dziecka do przedszkola, według niego, mogła być modyfikowana przez dyrektorów i ta modyfikacja nastąpiła właśnie w trybie rekrutacji elektronicznej w tym roku. Dyrektorzy poszerzali wzór o dodatkowe informacje. Proponowana karta zapisu na rok szkolny 2007/2008 zawierała informacje, które dotychczas były wpisywane do karty zapisu i umów zawieranych z rodzicami. Dyrektor opowiadał o sposobie elektronicznego zgłaszania dzieci do przedszkola. Wyjaśniał jak to wygląda od strony technicznej. Podczas rekrutacji dzieci do przedszkoli samorządowych na lata 2007/2008 po raz pierwszy upowszechniona została wiedza na temat kryteriów rekrutacji. Trzy tysiące rodziców skorzystało z karty w formie elektronicznej. Ponadto wprowadzono jednolite kryteria rekrutacji do wszystkich przedszkoli samorządowych.

Później na mównicy stanęła Katarzyna Matusik-Lipiec (PO): – Rekrutacja, która odbyła się w tym roku, odbyła się według karty zapisu, która jest załącznikiem do projektu uchwały Rady Miasta Krakowa, a która ma swoje pierwsze dzisiejsze czytanie. Rekrutacja odbyła się z naruszeniem przepisów uchwały Rady Miasta Krakowa z 2005 roku. Mimo tego, że cały czas obowiązywała wydział uchwała Rady Miasta Krakowa z 2005 r. (…) Nieprawdą jest to, co powiedział dyrektor Matuszek, że karta mogła być modyfikowana. Karta nie mogła być modyfikowana z uwagi na to, że został wprowadzony system elektroniczny, który uniemożliwiał, nie wpisanie jakiegoś elementu zawartego w projekcie załącznika – zapewniała.

Radna zwróciła uwagę na zbyt dużą ilość informacji, którą musieli podawać rodzice. – Proszę Państwa załącznik do poprzedniej uchwały z 2005 roku, to są dwie strony A4. Załącznik do ustawy, która dziś ma swoje pierwsze czytanie ma sześć stron. Czy uważacie państwo, że rodzice popierają nadmierną administracje? W obecnej trzeba wypełnić kwestionariusz osobowy matki, miejsce zatrudnienia, miejsce zameldowania, adres zamieszkania, oprócz tego rodzice potrzebują zaświadczenia z miejsca pracy. Ojciec wypełnia identyczne dane – mówiła radna. Skomentowała również sposób nowej rekrutacji.
– Rekrutacja elektroniczna polegała na tym, że jak rodzic chciał zapisać dziecko do przedszkola musiał wydrukować tę ankietę, a ponadto musiał również ją przynieść ze sobą do przedszkola.

Na portalu edukacyjnym miasta Krakowa sposób rekrutacji jest przedstawiony następująco:

Podstawą do zapisania dziecka do przedszkola samorządowego jest złożenie w "przedszkolu pierwszego wyboru" wypełnionej "Karty Zapisu". Kartę Zapisu można otrzymać w dowolnym przedszkolu samorządowym, dokładnie wypełnić i złożyć w „przedszkolu pierwszego wyboru" lub wydrukować z Portalu Edukacyjnego, dokładnie wypełnić i złożyć w „przedszkolu pierwszego wyboru” albo wypełnić formularz elektroniczny dostępny w Portalu Edukacyjnym, wydrukować i złożyć w „przedszkolu pierwszego wyboru”.

Tak więc elektroniczny formularz jest elektroniczny tylko w nazwie.

Jak podała Gazeta Krakowska „Radni odrzucili regulamin rekrutacji. Żądają, żeby dyrektor wydziału edukacji, Jacek Matuszek, tłumaczył się przed rzecznikiem dyscyplinarnym. Radna Matusik-Lipiec w interpelacji do prezydenta miasta pyta wprost, jakie Matuszek poniesie konsekwencje.”

Artykuł opublikowano w serwisie wiadomosci24.pl

czwartek, 10 maja 2007

Będzie bingo w samym centrum Krakowa



Bingo Poland Spółka z o.o. z siedzibą w Warszawie zamierza uruchomić salon gry bingo przy ul. Grodzkiej 43 w Krakowie. Choć Rada Dzielnicy nie życzyła sobie hazardu w tym miejscu, krakowscy radni wyrazili zgodę.

Lokal jest po gruntownym remoncie uwzględniającym elementy zabytkowe. Pierwszy tego typu lokal został uruchomiony przez tą firmę przy ul. Zwierzynieckiej w Krakowie w 1994 r. Cztery lata później siedziba lokalu została przeniesiona na ul. Królewską, gdzie salon działał aż do 2005 r. Przez cały ten okres na salon nie wpłynęły żadne skargi.

Na posiedzeniu Rady Miasta Krakowa radni zastanawiali się czy lokalizacja salonu bingo na ulicy Grodzkiej w Krakowie jest właściwa. Lokalizację tą negatywnie zaopiniowała Rada Dzielnicy I Stare Miasto. Uzasadniano to złym wpływem hazardowego charakteru proponowanej działalności, późnej pory funkcjonowania i umiejscowieniu na I piętrze kamienicy mieszkalnej, co w opinii radnych może prowadzić do zakłócenia porządku, a ulica Grodzka jako trakt królewski powinna pozostać wolna od tego typu salonów. Punkt ten zlokalizowany jest w strefie "B" i niepożądanym byłoby generowanie tam ruchu.

Usytuowanie tego salonu wzbudziła kontrowersje wśród radnych. Grzegorz Stawowy (PO) był przeciwny powstawaniu miejsc hazardu w obrębie starego miasta. Poparł go również Stanisław Rachwał (PiS), który odradzał wydanie zgody na tę lokalizację. Radny obawiał się, że pozytywna decyzja w sprawie lokalizacji, ułatwi w przyszłości innym salonom uzyskanie zgody na umiejscowienie podobnych lokali nawet w Rynku Głównym. Jak określił, byłoby to absurdem. Zygmunt Włodarczyk (bezpartyjny) dziwił się interwencjom radnych, którzy wypowiadali się przeciw tej lokalizacji. - Takie elementy ożywiają centra miast - argumentował. Natomiast Jerzy Woźniakiewicz (PO) nie ukrywał zdziwienia, że jako radny musi się zajmować takimi mało istotnymi sprawami. Wtórowała mu Małgorzata Jantos (PO), która stwierdziła, że nie można żadnemu przedsiębiorcy narzucać gdzie powinien zlokalizować salon.

Po przedstawieniu wszystkich argumentów w tej sprawie siedemnastu radnych głosowało za, a czternastu - przeciw. Aż dziewięciu radnych nie wyraziło swojego zdania i wstrzymało się od głosu. Z Klubu Platformy Obywatelskiej piętnaście osób głosowało za, jedna przeciw (Grzegorz Stawowy), a pięcioro radnych wstrzymało się od głosu (Grażyna Fijałkowska, Marta Patena, Jerzy Połomski, Małgorzata Radwan-Ballada, Elżbieta Sieja). W klubie PiS dwunastu radnych było przeciw, a czterech wstrzymało się od głosu (Mirosław Gilarski, Stanisław Maranda, Włodzimierz Pietrus, Marek Stelmachowski). Radni bezpartyjni czyli Barbara Mirek-Mikuła oraz Zygmunt Włodarczyk głosowali "za".

Dzięki salonowi bingo będzie trzydzieści nowych miejsc pracy, a miasto otrzyma udziały z podatku dochodowego od osób zatrudnionych w spółce. Pytaniem otwartym pozostaje, czy goście salonu bingo nie będą niepokoić mieszkańców kamienicy, w której został zlokalizowany.

Artkuł opublikowano w serwisie wiadomosci24.pl